(Na dole strony możesz odsłuchać artykuł)
Nazywam się Maxima Zambrano Mora i
uczęszczamy do kościoła „Casa de
Oracion" w El Empalme. Pościliśmy i wołaliśmy do Boga przez 15 dni. Moja córka
Angelica również do nas dołączyła. Podczas tych 15 dni postu widziałam nadnaturalne
rzeczy, których wcześniej nie doświadczyłam. Modliliśmy się i pościliśmy podczas
rekolekcji, a także w domu, czekając na odpowiedź Boga. Bóg nas umacniał. Z powodu
prób, które doświadczaliśmy często byliśmy gotowi poddać się, ale wtedy Bóg nam
pomagał. Dał nam słowo z Jeremiasza 33,3: „Wołaj do Mnie, a odpowiem ci, oznajmię ci
rzeczy wielkie i niezgłębione, jakich nie znasz." Moja córka zdecydowanie prosiła o to Boga, chociaż ja jeszcze wtedy
o tym nie wiedziałam.
Nazywam się Angelica Elizabeth Zambrano Mora. Mam 18 lat, studiuję w „Colegio José
María Velazco Ibarra", w El Cantón, El Empalme, Ecuador. Po raz pierwszy przyjęłam
Jezusa w wieku 12 lat, ale powiedziałam sobie: „Nikt z moich znajomych nie był
ewangelikiem i z tego powodu czułam się dziwnie wśród nich". Dlatego odeszłam od Boga
i zaczęłam żyć okropnym, złym życiem. Jednak Bóg mnie z tego wyciągnął. W moje 15
urodziny pogodziłam się z Bogiem, ale wciąż byłam chwiejna. Biblia mówi: " bo jest
mężem chwiejnym, niestałym we wszystkich swych drogach." (Jakub.1,8) i ja byłam jedną
z tych osób. Mój ojciec mówił: "Nie musisz taka być, to jest złe", ale ja odpowiadałam:
„Taka już jestem i taka chcę być. Nikt nie będzie mi mówił jaka powinnam być, ani to co
powinnam robić, ani jak powinnam się ubierać, czy zachowywać." On odpowiadał: „Bóg się tobą zajmie. On cię
zmieni."
Podczas moich 17 urodzin zbliżyłam się do Boga. 28 kwietnia przyszłam do Niego i
powiedziałam Mu co czuję: „Boże, czuję się okropnie, ponieważ wiem, że jestem grzeszna.
Boże, wybacz mi. Chcę, abyś zapisał moje imię w swojej Księdze Życia i zaakceptował różnicę
we mnie." Wołałam do Boga z całego serca, by zmienił mnie. Jednak czas mijaj i nic się nie
wydarzyło. Jedyną zmianą było to, że zaczęłam chodzić do kościoła, czytać Biblię i modlić się.
To była jedyna zmiana w moim życiu.
W sierpniu zostałam zaproszona na 15-dniowy post. Postanowiłam wziąć w nim udział, ale
zanim przyszłam, powiedziałam: „Boże, pragnę, abyś się mną zajął." Podczas postu Bóg
przemawiał do prawie każdego poza mną! To tak jakby Bóg mnie nie widział. To bolało. Modliłam się: „Boże, czy nie
zajmiesz się mną?" Płakałam samotnie i dalej wołałam: „ Boże, czy Ty mnie kochasz? Jesteś tutaj? Jesteś ze mną?
Dlaczego nie przemawiasz do mnie, jak robisz to z innymi? Mówisz wiele rzeczy innym ludziom, nawet słowa
przepowiedni, tylko nie mnie." Poprosiłam o jakiś znak, by Bóg potwierdził to, że jest ze mną i dostałam słowo z
Jeremiasza 33,3: „Wołaj do Mnie, a odpowiem ci, oznajmię ci rzeczy wielkie i niezgłębione, jakich nie znasz."
Powiedziałam: „Boże, czy Ty właśnie do mnie przemówiłeś?" Ponieważ usłyszałam wyraźny głos oraz miałam wizję
słów zapisanych w Jeremiasza 33,3










